więcej niż fotografia

Czy artysta może prowadzić biznes?

Skąd się bierze w głowie taka myśl, że skoro lubisz coś robić, skoro tworzysz z pasją i wielkim zaangażowaniem, to nie możesz wysoko wyceniać takiej pracy? Dlatego, że dobrze się przy tym bawisz, a za zabawę nie można brać pieniędzy? Nie! Takiemu myśleniu zdecydowanie mówię nie! Kreatywność jest ogromnym zasobem, który posiadasz. Starannie pielęgnowany w poczuciu wartości może być wielkim potencjałem, którego tak bardzo pragną inni.

To pierwszy post na blogu i jest głosem sprzeciwu wobec tego, co dostrzegam od lat. Mam poczucie, że artyści, których spotykam, często nie wierzą w swoją pracę, nie doceniają i nie są zdolni przyjąć uczciwego wynagrodzenia, oddając z radością swoją kreację za darmo, z zadowoleniem, że ktoś ją w ogóle przyjął. Zastanawiam się też dlaczego ten problem częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. I czy można coś z tym zrobić? Co zrobić, jako artysta, żeby odnaleźć się na konkurencyjnym rynku biznesu, gdzie rządzą twarde prawa sprzedaży? Może to zabrzmi kolokwialnie, ale po prostu trzeba uwierzyć w siebie i zrozumieć jaki wpływ może mieć nasza praca na odbiorcę i jego doświadczenie.

Spójrz więc na siebie z nowej perspektywy. Zastanów się nad umiejętnościami, które posiadasz. Malarstwo, taniec, fotografia? To nie są dziedziny, które można łatwo zaszufladkować, które przynoszą wymierne korzyści firmie, która chce z tych usług skorzystać. Na twórczość można spojrzeć jak na pewien proces. Moment styczności odbiorcy z Twoją pracą, może wytworzyć nową jakość myśli, nową ideę, pomysł, może obudzić wrażliwość i poczucie sensu, może też w końcu zainspirować do kreatywnego działania. Pamiętaj o tym i nie zgadzaj się na szufladkowanie Twojej pracy jako produktu o konkretnych wymiarach i wadze. Twoja kreacja pobudza do myślenia i uwrażliwia. Wierzę, że warte jest to dużo więcej niż torba z zakupami ze sklepu firmowego.

pracownia, artysta

Jak zatem wyceniać swoją pracę?

Od wielu lat na rynku wydawniczym jest sporo pozycji na temat strategii sprzedaży. Ich przesłanie jest często jednowymiarowe: „Jak zaplanować miesięczny dochód? Pomyśl najpierw ile pieniędzy chcesz zarobić rocznie, nie ograniczając się przy tym drobnymi sumami, mierz wysoko. Później podziel to na miesiące, tygodnie, dni. Wyznacz, zaplanuj, realizuj”. Z drugiej strony, nic dziwnego, że jest tak duży popyt na tego typu podręczniki, w szkole nie uczono nas przecież jak wyceniać swoją pracę. Z perspektywy czasu dostrzegam, że dziecko, które nie zgadzało się na jedną interpretację lektury, było oceniane jako leniwe, bo nie chciało uczyć się formułek podawanych przez nauczyciela.

Wychodząc ze szkoły, z mierną oceną, takie dziecko szuka później rozwiązań w książkach o efektywnej sprzedaży. Książkach, które uczą patrzenia na pracę tylko z jednej perspektywy – jak osiągnąć maksymalną zdolność finansową. Wielkie marzenia o ideach zderzają się z krytyczną oceną i w końcu też zgodą na cenę, którą ustala klient. A to nie zawsze pozwala na normalne funkcjonowanie i utwierdza poczucie, że ciągle gonisz króliczka. Z konieczności płacenia rachunków za mieszkanie, tak łatwo można się poddać i zgodzić na pracę w wielkiej korporacji, zapominając o swoich pasjach i odmiennym spojrzeniu na świat.

To czarny scenariusz. Wcale tak nie musi być. Uwierzenie w wartość własnych umiejętności może być kluczem do odnalezienia się na rynku pracy. Zrozumienie, że to właśnie Twoja praca, usługa czy też rękodzieło, które tworzysz, mają potencjał inspirowania, tworzenia nowego sensu i przez to też odczuwania wartości. Spójrz na siebie z perspektywy jak wiele cennych rzeczy może odkryć druga osoba dzięki doświadczeniu Twojej pracy.

Potencjał pracy twórczej

Wierzę, że praca każdego z nas ma wielkie znaczenie. Każdy z nas ma inną ścieżkę doświadczenia, inne zasady, inne spostrzeżenia. Niby oczywiste, ale dopiero wypowiedziane na głos lub przeczytane, mogą stać się sporym odkryciem. Wymieniając się tym doświadczeniem z innymi, stykając się ze spostrzeżeniem drugiej osoby, może powstać nowa idea. Od lat powtarzam, że w sferze kontaktów międzyludzkich jest coś niezwykłego, bo okazuje się, że 1+1 nie jest równe 2, lecz 3. Tym trzecim elementem jest nowa inspiracja, myśl, która się tworzy przy zetknięciu i myśl, która nie miałaby racji bytu, gdyby te dwa czynniki nie miały okazji się spotkać.

Taką filozofię podejścia można zastosować przy myśleniu o działalności twórczej. W szczególności przy zrozumieniu jaką rolę ma Twoja praca. Pamiętaj, że ona nie jest jedynie materialnym produktem, który można postawić na półce w salonie. Nie ograniczaj się więc jedynie do pokrycia kosztów materiałów przez kupującego. Takie podejście niszczy poczucie wartości. Nie tylko Twoje poczucie, ale też tego, co wytworzyłeś. Zaszufladkowanie twórczości jedynie do wartości kosztów materiałów, nie wyzwala w odbiorcy poczucia odkrywania w niej czegoś niezwykłego. Będzie stać sobie na półce, nie rozbudzając lawiny inspiracji, którą mogłaby się dzielić. A wystarczyłoby, żeby artysta pokazał jak wiele emocji można odkryć w sobie dzięki uważnemu doświadczaniu twórczości.

Jak to zrobić? Opowiadaj o tym. Śmiało mów o tym co czułeś przy tworzeniu, co Cię zainspirowało do pracy i z jaką refleksją zostałeś po niej. Pokazanie twórczości jako formy doświadczenia, dostępnej dla drugiego człowieka,  jest dobrym sposobem na zrozumienie wartości twórczej pracy.

Z ogromną ciekawością czekam teraz na Ciebie. Opowiedz o swojej twórczości. Co sprawia, że czujesz w sobie pasję tworzenia i na tyle zatracasz w tym działaniu, że zapominasz o tykającym zegarku na ścianie? Jestem tego bardzo ciekawa.



5 thoughts on “Czy artysta może prowadzić biznes?”

      • Moja pasją zawsze było pisanie, od podstawówki. Zmieniało się tylko to, co i o czym pisałam. Kiedy pisałam, czułam się bardziej sobą, niż robiąc cokolwiek innego. Myślę, że to jest wyznacznik każdej prawdziwej pasji. Tematy się zmieniały, a teraz wyżywam się w pisaniu o malarstwie. A jakie obrazy mnie inspirują – najlepiej chyba sprawdzić to na moim blogu:-) Dziękuję, że na niego zajrzałaś. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich Czytelników Twojego bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.